Dodaj ofertę za darmo

ArcelorMittal Poland przegrywa z importem z Rosji

2009-04-03

Koncern hutniczy postuluje obniżenie przez Komisję Europejską limitów na stal sprowadzaną z Rosji.

- Na razie nie robiliśmy przymiarek do kolejnych zwolnień, obowiązuje liczba 1480 (...). Zwiększenie liczby odchodzących byłoby dla nas bardzo trudną decyzją, ale nie wykluczamy jej, gdy sytuacja na rynku się pogorszy - powiedział w czwartek prezes koncernu, Gregor Muenstermann.

Podczas konferencji prasowej w Dąbrowie Górniczej prezes przedstawił konsekwencje zapoczątkowanego w czwartym kwartale 2008 r. kryzysu na rynku stali. Popyt na wyroby stalowe i ich produkcja zmniejszyły się średnio o ponad 40 proc.; koncern wyłączył dwa wielkie piece, a dwa pozostałe pracują rotacyjnie. Firma ograniczyła lub zawiesiła inwestycje i wdrożyła program redukcji kosztów. Pracownicy musieli wykorzystać urlopy, część załogi wysłano na postojowe.

Przedstawiciele koncernu uważają, że w kryzysowej sytuacji przemysł stalowy wymaga wsparcia. Firma chętnie skorzystałaby np. z możliwości współfinansowania przez budżet państwa w określonym czasie tzw. postojowego, aby ograniczyć zwolnienia pracowników. Producenci stali chcieliby też zmniejszenia importu rosyjskiej stali na unijny rynek.

Jak mówił Muenstermann, unijno-rosyjska umowa umożliwia eksport ok. 3 mln ton rosyjskiej stali do krajów UE rocznie. Hutnicy wskazują jednak, że limit ten nie uwzględnia ani obecnej sytuacji rynkowej, ani poziomu cen. Postulują obniżenie limitu przez Komisję Europejską i wskazują, że w ostatnich miesiącach procentowy udział importu z Rosji do UE bardzo wzrósł, a rosyjscy producenci, w przeciwieństwie do unijnych, planują pełne wykorzystanie mocy produkcyjnych.

Postulat zmniejszenia limitu rosyjskiego eksportu popiera Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa, która zwróciła na ten problem uwagę w niedawnym liście do premiera. O spotkanie z premierem i ministrem w tej sprawie zabiegają również szefowie ArcelorMittal Poland.

- Rosja wprawdzie nigdy nie przekroczyła dopuszczalnych limitów, ale umowę tę zawarto w sytuacji, gdy na rynku europejskim i światowym popyt przewyższał podaż. Dzisiaj sytuacja jest diametralnie odmienna i umowa ta powinna zostać odpowiednio zmieniona - uważa Romuald Talarek, prezes HIPH, który zastrzega, że zmiany powinny być negocjowane z Rosją na partnerskich zasadach.

Przedstawiciele ArcelorMittal Poland zwracają także uwagę na inne czynniki, pogarszające konkurencyjność hut, m.in. wysokie ceny energii, wysokie opłaty środowiskowe, koszty i dostępność surowców, wysokie koszty zatrudnienia, a także niewdrożenie planu ożywienia gospodarki. Argumentują, że kryzys hutnictwa przekłada się także na sytuację w energetyce, górnictwie, koksownictwie i transporcie kolejowym.

Szefowie koncernu podkreślają, że fatalna sytuacja rynkowa nie oznacza, że firma ma problemy finansowe. W ubiegłym roku właścicielowi wypłacono ok. 1,7 mld zł dywidendy, a cały 2008 r., dzięki dobrym trzem kwartałom, firma zamknęła zyskiem. Jego wysokości ArcelorMittal nie ujawnia; nie komentuje też informacji, że grubo przekracza on 1 mld zł. Jeszcze nie wiadomo, czy także z obecnego zysku wypłacona będzie dywidenda.

- Byliśmy firmą, która przynosi zyski i na pewno nią pozostaniemy. Nie widzimy w tej chwili żadnego zagrożenia dla naszej płynności finansowej, ale podejmujemy wszystkie możliwe działania, żeby w tych trudnych czasach utrzymać się na rynku - wyjaśnił dyrektor finansowy koncernu, Surojit Kumar Ghosh.

- Jeśli sytuacja gospodarcza się nie poprawi i nie zwiększy się popyt na stal, w tym popyt krajowy w Polsce, wtedy rozwój firmy będzie poważnie zagrożony. W tej chwili trudno przewidzieć, jakie będą tego skutki - dodał Ghosh, podkreślając, że jedno miejsce pracy w hutnictwie generuje trzy inne w otoczeniu tej branży.

Z początkiem tego roku koncern uruchomił program dobrowolnych odejść dla wybranej grupy pracowników, głównie z administracji. Ci, którzy zdecydowali się na odejście do końca stycznia, dostali 99 tys. zł, w lutym 88 tys. zł, w marcu 78,5 tys. zł, a w kwietniu 72 tys. zł. W drugiej połowie marca koncern podawał, że z pracy odeszło już ponad 700 osób z 1480 przeznaczonych do zwolnienia w całym 2009. W całej grupie koncernu zwolnienia mogą sięgnąć 2 tys. osób.

W końcu grudnia ubiegłego roku ArcelorMittal Poland zatrudniał 10720 osób. W styczniu do firmy włączono Hutę Królewską i Walcownię Blach Grubych Batory w Chorzowie, co zwiększyło zatrudnienie do prawie 11,8 tys. osób.

ArcelorMittal Poland (dawny Mittal Steel Poland) jest największym producentem stali w Polsce - dostawcą wyrobów długich (m.in. szyny, kształtowniki) i płaskich, wykorzystywanych przez przemysł motoryzacyjny, agd i budowlany. Koncern skupia ok. 70 proc. potencjału polskiego przemysłu hutniczego. W ubiegłym roku huty koncernu wytworzyły 4,9 mln ton wyrobów - 0,5 mln ton mniej niż rok wcześniej i ok. 1 mln ton mniej niż zakładano.

HIPH szacuje, że polska produkcja stali zmniejszyła się w pierwszym kwartale 2009 r. o ponad 40 proc. w odniesieniu do tego samego okresu przed rokiem. Produkcja stali w 2008 r. wyniosła 9,7 mln ton i była o 8,5 proc. mniejsza niż rok wcześniej. Krajowe zużycie stali, które wyniosło 11,4 mln ton, zostało zaspokojone w ponad połowie importem.

Źródło: PAP