Blachy z powłokami metalicznymi

2008-03-04

Surowce, metale (także żelazo) będą coraz droższe, dlatego przed technologami stoi zadanie optymalnego wykorzystania własności materiałów. Tkwią w nich znacznie większe możliwości, niż te, które wykorzystujemy. Co więcej, sami generujemy straty: np. korozja stali obniża trwałość oraz mechaniczną i wizualną jakość wyrobów. Podstawową drogą rozwiązania tych problemów jest pokrywanie wyrobów stalowych warstwami powierzchniowymi o różnych własnościach.

Mogą to być powłoki (najczęściej) metaliczne, ale również np. ceramiczne (o pokryciach ceramicznych pisaliśmy na przykładzie blach transformatorowych w numerze 1/2) lub organiczne. Mogą służyć poprawie odporności na korozję, a także np. polepszeniu twardości.

Cynkowanie i cynowanie blach stalowych
Cynkowanie i cynowanie blach stalowych znane jest od dawna; podobnie jak chromowanie i niklowanie. Natomiast w ciągu ostatnich kilkunastu lat pojawiły się na rynku blachy z różnego rodzaju metalicznymi powłokami stopowymi. O ile metali w przyrodzie jest około stu, o tyle liczba kombinacji stopów jest praktycznie nieograniczona. W ślad za tym oferta rynkowa uległa ogromnemu wzbogaceniu i często my, inżynierowie i producenci, sami już nie nadążamy za coraz nowszymi rozwiązaniami, pojawiającymi się z roku na rok. Tym bardziej, że „zwykłe” powłoki cynkowe i cynowe też uległy ogromnemu udoskonaleniu. Już nie tylko cynk lub cyna, ale różne powłoki stopowe Zn/Al/Si/Ni/Cr/Ti i inne wchodzą do użytku. Spróbujmy te zjawiska ogólnie i wstępnie podsumować (do niektórych tematów z pewnością powrócimy). Nie twierdzę, że czegoś nie pominąłem; niektóre informacje mogą być niedokładne. Postęp jest niebywale szybki, ciągle pojawiają się nowe produkty. Będziemy się więc starali uzupełniać te informacje.

Cynk (Zn) jest metalem średnio ciężkim (c. wł. 7,1 g/cm3, dla porównania żelazo 7,84 g/cm3 ), dlatego powłoki cynkowe nie wpływają istotnie na obliczeniowy tonaż materiału. Cynk topi się stosunkowo łatwo, już przy ok. 420oC, dlatego tzw. cynkowanie ogniowe – przez zanurzenie w ciekłym cynku – nie stanowi dużego problemu technicznego. Niekiedy do ciekłego cynku dodaje się kilka procent ołowiu, względnie także cyny lub bizmutu. Cynk stanowi doskonałe zabezpieczenie antykorozyjne dla stali, po pierwsze dlatego, że sam na powietrzu ulega pasywacji (podobnie jak Al) i dzięki temu jest odporny na korozję atmosferyczną (jednak nie na działanie silnych zasad, a zwłaszcza roztworów kwasowych; dlatego np. „kwaśne deszcze” uszkadzają te powłoki), po wtóre, działa na zasadzie ochrony elektrochemicznej.

Cynkowanie wykonuje się najczęściej wspomnianą metodą ogniową lub - rzadziej – elektrolityczną. Metoda ogniowego cynkowania blach jest z reguły wykonywana w liniach ciągłych Sendzimira. (Przypomnijjmy: nasz rodak, Tadeusz Sędzimir, pisywany na Zachodzie jako Sendzimir, doktor honoris causa krakowskiej AGH, zrobił karierę w USA jako konstruktor walcarek wielowalcowych, a także ciągłych linii do cynkowana, stąd zachodni oferenci do dziś niekiedy podają skrótowo „blacha Sendzimir-ocynkowana”).

Przygotowanie powierzchni
Przed cynkowaniem blacha musi być czysta, dokładnie wytrawiona i wypłukana, pozbawiona nalotów tlenkowych, tluszczowych i innych, inaczej powłoka cynkowa po pewnym czasie odpada i stal rdzewieje (istnieją metody naprawy powłoki, o czym w „STALI” już pisano). Taśma jest następnie wprowadzana do kąpieli cynkowej i wyciągana w pionie do góry, aby spływał nadmiar cynku (ten proces jest wspomagany specjalnymi rolkami). Temperatura cynku (cynkuje się w zakresie ok. 450-620oC), czas przebywania w kąpieli cynkowej (przyjęto ok. 2 minuty), zawartość domieszek w stali, warunki chłodzenia i ustawienie rolek wpływają na końcową grubość i rodzaj powłoki (tzw. „kwiat cynkowy”). Powłoka może w linii produkcyjnej podlegać dodatkowej obróbce: chemicznej pasywacji, fosforanowaniu. Blachy mogą być dostarczane jako suche lub naolejone. Powłoki cynkowe (póki nowe i nieoliwione) można dodatkowo zabezpieczyć odpowiednią dla tych celów farbą. Przedłuża to okres ich trwałości.

Nadmierna zawartość krzemu i fosforu w stali pogarsza warunki cynkowania, ponieważ prowadzi do powstania zbyt grubej (do 600 μm) warstwy Zn. Dla osiągnięcia normalnych grubości, co nie stwarza problemu przy małych zawartościach Si i P, do stopionego cynku dodaje się niekiedy cynę lub bizmut. Może to jednak pogarszać przyczepność powłoki.

Reakcje
W temperaturach cynkowania, czyli mniej więcej powyżej 450oC, zawsze występuje powierzchniowa reakcja między cynkiem a żelazem lub dodatkami stopowymi, z wytworzeniem związków międzymetalicznych lub warstw dyfuzyjnych. Nasilenie tych procesów jest różne. Stale, w których sumaryczna zawartość Si + P wynosi poniżej 0,03%, mieszczą się w zakresie niskokrzemowych; reakcja Fe-Zn jest umiarkowana, powierzchnia ocynkowana lśniąco srebrzysta. Dla zakresu Si+P 0,03-0,13%, reakcja Fe-Zn jest przyspieszona, a powierzchnia nabiera szarego odcienia. Jeśli Si+P mieści się w zakresie 0,13 - 0,28 %, (tzw. „obszar Sebisty”), ponownie reakcja Fe-Zn zachodzi z „normalną” szybkością, rosnącą jednak w miarę zbliżania się do górnego zakresu. Konsekwencją mogą być zbyt grube powłoki cynku i gorsza optycznie, szara powierzchnia (co jednak wcale nie pogarsza własności antykorozyjnych). W przypadku stali dla budownictwa, ok. 70% tych materiałów mieści się właśnie w tym obszarze. Szczególnie dla tych stali dodatek kilku procent cyny lub bizmutu do kapieli cynkowej uznaje się za pożądany, aczkolwiek, z drugiej strony, sprzyja on zwiększeniu kwiatu cynkowego. Dla zawartości Si+P powyżej 0,28% następuje znaczne przyspieszenie reakcji Fe-Zn, z powstaniem zbyt grubej, szarej i matowej powłoki. Generalnie, zaleca się przy cynkowaniu zawartość Si+P albo < 0,03, albo 0,13-0,28% (górnych wartości należy raczej unikać). W praktyce, ponieważ zawartość P zawsze jest minimalna, zazwyczaj mówi się tylko o zawartości Si.

Cynkuje się w zasadzie blachy cienkie, najczęściej do ok. 3 -5 mm, choć można też grubsze (również profile lub gotowe konstrukcje). Gatunki blach cynkowanych to zazwyczaj miękkie stale niestopowe wg EN 10142 typu DX51/52/53/5456D+Z;,o granicy plastyczności do ok. 300 N/mm2 max; następnie zwykłe stale budowlane (w piśmiennictwie polskim częściej określane jako „konstrukcyjne”, ale moim zdaniem określenie „budowlane” - do budowy mostów, budynków, wieży,hal itp. – lepiej oddaje sens zastosowania, w odróżnieniu od określenia „konstrukcyjne” – zwykle przeznaczone do budowy maszyn). Są to stale wg EN 10147 typu S220/250/280/320/350/ GD+Z, a także niektóre mikrostopowe stale do obróbki na zimno typu ZStE 220/260/300/340 Z., zawarte także w EN 10292. Litera Z na końcu oznacza materiał cynkowany (niekiedy z dodatkowym oznaczeniem A).

Przykładowe oznaczenia:

- DX51 D+Z (po tej literze wystepuje niekiedy dodatkowo litera oznaczająca jakość powierzchni);: stal miękka (odkształcalna na zimno) ocynkowana ogniowo (EN 10142);
- S220 GD + Z : stal budowlana (konstrukcyjna) ocynkowana ogniowo (EN 10147);
- ZStE220 Z stal mikrostopowa o podwyższonej wytrzymałości, ocynkowana (EN 10268).
Oznaczenia literowe:

- D: blachy przydatne do obróbki plastycznej na zimno;
- X: sposób walcowania (na zimno lub gorąco) nieokreslony ; dwie cyfry po X oznaczają gatunek stali;
- + Z: ocynkowanie ogniowe
- C: blacha zimnowalcowana; dwie cyfry po C oznaczają gatunek stali;
- O: powloka naoliwiona;
- CO: powłoka chemicznie pasywowana, naoliwiona;
- + ZE: blacha ocynkowana elektrolitycznie;
Oznaczenia liczbowe:

- liczba np. 275: warstwa cynkowa 275 g/m2, obustronnie;
- liczba np. 25/25 : pokrycie cynkowe obustronne 25 μm (ca. 18 g/ m2 ).

Powyższe informacje niechaj dadzą Czytelnikowi pogląd ogólny na rodzaje powłok i ich oznaczeń . Dokładnej aktualności nie gwarantuję: jest to, przy tak dynamicznym rozwoju techniki, wielości rozwiązań firmowych, praktycznie niemożliwe. Czytelników i producentów zachęcam do zaopatrzenia się w normy i prospekty firmowe, gdzie znajdują się szczegółowe, najnowsze opisy, na podstawie których można dobrać optymalny materiał. Warto te materiały przeglądać i uzupełniać najnowszą informacją, gdyż różne firmy oferują nieco zróżnicowane, coraz nowsze gatunki i odbiorca materiału może wiele zyskać, starannie dobierając gatunek stali i gatunek powłoki, najlepiej odpowiadający jego wymaganiom. Należy w tym celu bywać na targach, konferencjach, seminariach itd.; żądać aktualnej informacji od dostawców i zawodowych doradców. Pewną zaletą wydaje się, jak zawsze, utrzymywanie kontaktów handlowych ze stałymi partnerami. Jedna firma trzyma się raczej dolnych granic, inna raczej górnych, wobec tego odbiorcy, otrzymawszy blachę od innego niż dotąd dostawcy, czują się niekiedy zaskoczeni różnicami we własnościach.

Standardowe grubości powłok cynkowych wyrażane sa zazwyczaj w g/m2 i wynoszą na ogół 100; 150; 200; 275; 350 g/m2 , ale mogą być inne. Ze względu na pewną nierównomierność powłoki nakładanej ogniowo raczej unika się podawania grubości w μm. Nie każda stal nadaje się do cynkowania. Firmy, które same cynkują lub zlecają do cynkowania swoje produkty, winny o tym pamiętać i zamawiając materiał, zastrzegać jego przydatność do cynkowania. Przyjmuje się, że dodatki stopowe obniżają przyczepność powłoki cynkowej (co jednak nie musi być regułą). Szczególnie pożądana jest, jak wyżej wspomniano, niska zawartość Si.

Tak zwany „kwiat cynkowy” to – niekiedy duże, widoczne gołym okiem – powierzchniowe kryształy cynku, dające różny odblask, co można uznać za pewien walor dekoracyjny. Nie jest on jednak specjalnie atrakcyjny ani poszukiwany, m.in. dlatego, że sam cynk jest kruchy, a duże ziarno nasila tę niepożądaną właściwość. Dlatego w zasadzie producenci przeszli na mały kwiat cynkowy, gdzie ziarna cynku są gołym okiem niewidoczne, ale warstwa Zn lepiej przyczepna i trwała. Duży kwiat cynkowy bywa oferowany zasadniczo tylko na specjalne zamówienie.

Dodatkowa obróbka
Cynkowanie nie musi być, jak wspomniano, końcową operacją. Blachy mogą być chemicznie pasywowane dla polepszenia odporności antykorozyjnej, poddawane fosforanowaniu (niekiedy używa się nazwy: fosfatyzowanie; proces polega na chemicznej obróbce w roztworach fosforanów, najczęściej sodowych), ponadto olejone (na ogół lekko) lub suche. Należy na to zwracać uwagę, bo np. blacha naolejona nie nadaje się do malowania. Znam przypadek, kiedy odbiorca nie zastrzegł tego warunku, w efekcie trzeba było pracowicie zmywać olej płynem do mycia naczyń, co zresztą jest bardzo trudne, bo oleje mineralne – inaczej niż roślinne lub zwierzęce – zmywają się trudno, na ogół tylko na gorąco, w silnie zasadowych roztworach. W ramach dodatkowej obróbki można także już ocynkowaną blachę jeszcze dodatkowo raz przewalcować, z niewielkim zgniotem, przez co powłoka zyskuje na lustrzanej jakości, a blacha na sztywności. Takie operacje są oczywiście zapisane odpowiednimi symbolami w oznaczeniu gatunkowym blachy. Oznaczenia te bywają zmienne, ponadto nie u wszystkich producentów jednakowe, dlatego znów odsyłam Czytelnika do prospektów firmowych. Dla przykładu, podajmy jednak niektóre z typowych oznaczeń dotyczących powierzchni:

- NA: zwykły kwiat cynkowy, o zróżnicowanej wielkości; zwykła powierzchnia;
- MA: mały kwiat cynkowy; zwykła powierzchnia;
- MB: blacha dodatkowo przewalcowana, o polepszonej powierzchni;
- MC: blacha dodatkowo przewalcowana, o najlepszej powierzchni.
Ciekawą dodatkową obróbką jest umiarkowane wyżarzanie ocynkowanej blachy (w opisach firmowych blachy te występują pod nazwą galvannealed: galwanicznie wyżarzane), w wyniku czego powstają warstwy dyfuzyjne cynkowo-żelazowe, stanowiące częściowo zwykły stop, częściowo związek międzymetaliczny Fe-Zn o znacznie zwiększonej przyczepności i odporności korozyjnej. Jest to zatem produkt znacznie lepszy od tradycyjnie ocynkowanego. Niektórzy producenci, dla polepszenia tego efektu, do stopionego cynku dodają płatkowy proszek żelaza. Takie dyfuzyjne warstwy mają barwę szarą, ciemniejszą od srebrzystej warstwy czystego cynku; wizualnie prezentują się gorzej, niektórych klentów niesłusznie zniechęca to do użycia takich blach. Czasem mogą się takie warstwy pojawiać przypadkowo i lokalnie, w postaci plam na powierzchniach ocynkowanych, co nie psuje odporności korozyjnej, ale stwarza – zwłaszcza w przypadku blach - niekorzystny efekt wizualny, toteż producent na ogół od razu taki wyrób przeklasyfikowuje na II gatunek. Natomiast rury ocynkowane z takimi plamami traktowane bywają bardziej liberalnie i dopuszczane do obrotu handlowego; klient nie powinien kierować się wizualną oceną i kwestionować jakości takiego produktu. Natomiast – powtórzmy – jeśli cała blacha jest jednolicie pokryta taką warstwą dyfuzyjną, do której odbiorcy jeszcze nie są na ogół przyzwyczajeni, należy to traktować wyłącznie jako wspomnianą wyżej odmienność gatunkową (galvanealled), a zarazem dodatkową zaletę produktu. Taki produkt jest zazwyczaj oznaczany dodatkowo na końcu symbolu literami ZF (w domyśle:cynk-żelazo), ale bywają też inne oznaczenia.

Podajmy przykładowe końcówki oznaczenia dla blach typu galvannealed:
- RA: zwykła powierzchnia stopowa Zn-Fe
- RB: polepszona powierzchnia stopowa Zn-Fe
- RC: najlepsza powierzchnia stopowa Zn-Fe
Tu wypada poczynić krótką dygresję: w zasadzie słowo „galwanizacja” (pochodzące od nazwiska włoskiego fizyka i biologa Luigiego Galvani, niekiedy pisywanego Galvano, żyjącego w końcu XVIII w.) oznacza elektrolityczne nakładanie powłok; jednakże, na zasadzie pewnego nawyku lub pomyłki, pojęcie to zostało w praktyce rozciągnięte również na powłoki metaliczne nakładane innymi metodami.


Rodzaje powłok
Na rynku pojawiają się też , jak wyżej wspomniano, cynkowe powłoki stopowe, względnie inne stopowe. To temat niesłychanie szeroki i perspektywiczny. O ile większość dwuskładnikowych stopów metali została dość dobrze zbadana, o tyle stopy trój- lub wieloskładnikowe zawierają jeszcze mnóstwo tajemnic i możliwości. W ślad za tym będą się pojawiały nowe powłoki metaliczne lub kompozytowe. Należy tu pamiętać, że stopy metali są na ogół niżej topliwe niż ich składniki, ale często jest zupełnie inaczej, zwłaszcza, jeśli te składniki tworzą związki międzymetaliczne lub związki metal-niemetal, jak tlenki, azotki, wegliki, borki itd. Związek międzymetaliczny lub związek metal-niemetal, może być np. znacznie wyżej topliwy lub twardszy niż tworzące go składniki. Dość popularny jest już np. azotek aluminium AlN – substancja bardzo twarda, używana np. do pokrywania wierteł i innych narzędzi. Aluminium jest miękkim metalem, azot jest gazem – ale AlN jest niezwykle trwardym i trwałym związkiem. Podobnie ciekawe powłoki można wytwarzać z pomocą azotku tytanu TiN (metody nakładania takich powłok są jednak zupełnie odmienne od tych, o których tu mówimy). W tych dziedzinach należy moim zdaniem oczekiwać - w nieodległej perspektywie czasowej -mnóstwa nowości, zarówno w zakresie rodzajów powłok, jak i technik ich nanoszenia.

Proszę o rozważenie prostego faktu: sól kuchenna, którą spożywamy bez obaw, o symbolu NaCl, jest związkiem agresywnego sodu – którego w stanie czystym nikomu nie radzę brać do ust – oraz agresywnego, trującego gazu chloru. Ale przecież sól stoi na każdym stole. Zupełnie czym innym jest pierwiastek, a czym innym związek chemiczny. Rtęć uchodzi za trującą, ale w dentystyce bywa używana w postaci amalgamatów. Wspominam o tym, abyśmy mieli na uwadze, że nawet tak miękkie i aktywne chemicznie pierwiastki jak lit lub sód mogą w związkach i stopach ujawniać zupełnie nowe możliwości. Dodatkowe możliwości wynikają z inżynierii materiałowej : nanotechnologii, specjalnych mikrostruktur, jak np. lekkie stopy lżejsze od wody. Temat bez końca, będziemy go śledzić.

Wracając do głównego wątku: spośród stopowych powłok cynkowych najpopularniejszy obecnie wydaje się „Galfan”, powłoka o znacznie lepszych niż Zn własnościach antykorozyjnych, bardziej niż cynk odporna na odkształcenia plastyczne (w blacharstwie, tłocznictwie itd.), zawierająca dodatek ok. 5% Al, wg DIN 10214. Na końcu symbolu znajdują się zazwyczaj litery ZA. Niejako odwrotnością jest stop „Galvalume”, będący raczej stopem Al, tzw. alucynk, o podwyższonej odporności temperaturowej na bazie ok. 55% Al (reszta Zn), o którym wspomnimy niżej w opisie powłok aluminiowych. Galfan może być – podobnie jak inne powłoki cynkowe – chemicznie pasywowany lub oliwiony.

Nie tylko ogniowe
Oprócz cynkowania ogniowego, stosuje się też – choć w mniejszym zakresie – wspomniane elektrolityczne cynkowanie blach, zazwyczaj w roztworach siarczanów lub chlorków Zn, rzadziej cyjanków. Powłoki elektrolityczne tradycyjnie uchodzą za lepsze, lepiej przyczepne i bardziej równomierne, aczkolwiek droższe. Z drugiej strony, cynkowanie ogniowe poczyniło tak wielkie postępy, że te jakościowe różnice maleją (natomiast pozostają różnice cenowe). Oznaczenia i własności podaje norma EN 10152. Cynkowaniu elektrolitycznemu poddaje się podobne gatunki, jak w przypadku cynkowania ogniowego, tj. miękkie niestopowe stale, względnie stale mikrostopowe o podwyższonej wytrzymałości. Znamiennym dla blach elektrolitycznie cynkowanych jest oznaczenie ZE na końcu. Przykładowe oznaczenie: DC01+ZE wg EN 10152 (i wiele innych gatunków wysokowytrzymałych wg EN 10268, o których zainteresowany Czytelnik najwięcej się dowie z prospektów firmowych).

Blachy cynkowane elektrolitycznie mogą podlegać podobnej dalszej obróbce jak cynkowane ogniowo, tj. pasywowaniu chemicznemu, fosforanowaniu, olejeniu. Na ile można się zorientować z praktyki handlowej, zapotrzebowanie na blachy elektrolitycznie cynkowane jest w Polsce stosunkowo małe. Zdarza się nawet, że dla niektórych zaopatrzeniowców samo pojęcie „cynkowania elektrolitycznego” jest niejasne, dlatego sygnalizujemy tutaj, na czym ten proces polega.

Jeśli na powłoki cynkowe planuje się dodatkowo nakładać powłokę organiczną, dla zwiększenia jej przyczepności niezbędna jest obróbka wstępna powierzchniowa, mechaniczna (ścierna) lub chemiczna. W zakresie obróbki chemicznej stosuje się chromianowanie, fosforanowanie fosforanem cynkowym, obróbkę wodorkiem krzemowym (silan) i inne. Powłoki organiczne na warstwach cynkowych mogą być nakładane proszkowo lub w postaci płynnej. Stosowane są w tym celu żywice epoxydowe, poliestrowe, poliuretanowe i inne. Rodzaj powłoki cynkowej nie ma wpływu na zachowanie się dodatkowej powłoki organicznej. Natomiast istotny wpływ ma przygotowanie powierzchni, przy czym najlepsze wyniki daje chromianowanie (co nie musi wykluczać stosowania innych metod).


Aluminiowanie i cynowanie
W ciągu ostatnich kilkunastu latach zyskują też na znaczeniu blachy aluminiowane ogniowo. Technologia jest podobna, jak w przypadku cynkowania ogniowego. Istotna różnica polega na tym, że Al topi się w temperaturze niemal o 200oC wyższejej niż Zn (przy ok. 660oC), toteż proces jest trudniejszy, tym bardziej, że wysokie temperatury wpływają znacząco na strukturę stali. Zazwyczaj, dla obniżenia temperatury, nie stosuje się zawsze czystego Al, lecz także stopy Al-Zn-Si. Obróbce podlegają z reguły podobne gatunki stali, jak przy cynkowaniu. Zaletą powłok aluminiowych jest niższa cena Al niż Zn; ponadto powłoki charakteryzuje lepsza odporność temperaturowa, a także – co nie jest bez znaczenia – efektowny srebrzysty połysk . Zazwyczaj dla powłok aluminiowanych stosuje się oznaczenie AS.

Na koniec wspomnijmy o blachach cynowanych, znanych jako tzw. „blacha biała”. Ich podstawowe, tradycyjne zastosowanie to puszki konserwowe, wykonywane z blachy cienkiej, najczęściej 0,15—0,50 mm max.. Wprawdzie ktoś kiedyś ogłosił teorię, iż cywilizacja rzymska upadła, ponieważ Rzymianie pijali napoje z kubków cynowych i truli się masowo cyną, ale teza ta okazała się co najmniej wątpliwa. Dla uspokojenia Czytelników: blachy konserwowe ocynowane są dodatkowo dwukrotnie lakierowane, więc bezpośredni kontakt żywności z metalem jest praktycznie niemożliwy. Cynowanie blach z reguły wykonuje się elektrolitycznie, ponieważ tą metodą łatwiej jest nakładać powłoki cienkie i równomierne (a cyna jest droga). Takie blachy bywają też stosowane na puszki do napojów (aczkolwiek większość dostawców wykonuje puszki aluminiowe). O oznaczeniach i własnościach obszernie informują normy i prospekty firmowe.

Ponieważ cyna jest droga, coraz częściej puszki konserwowe wykonywane są z blach chromowanych. Są to zagadnienia trudne i delikatne, zwłaszcza ze względu na obawy, na ile cyna lub chrom mogą mieć negatywne skutki zdrowotne. Cyna się ogólnie przyjęła (temat zdrowotności bywa w tym przypadku dyskretnie pomijany); blachy konserwowe chromowane wchodzą do użytku dość wolno. Metoda nakładania jest również elektrolityczna, ogniowa nie wchodzi w rachubę, ponieważ Cr jest wysokotopliwy (ok. 1800oC). Stosuje się również nachromowanie dyfuzyjne, ale to znów osobny temat.

Końcowe uwagi
Jeszcze inną kwestią są pokrycia blach lub elementów stalowych różnymi związkami międzymetalicznymi czy ceramicznymi, przy pomocy takich metod, jak napylanie, natryskiwanie, malowanie. Liczba rodzajów powłok i sposobów ich nanoszenia jest znaczna i nadal rośnie wręcz lawinowo. Mamy do czynienia z osobliwym zjawiskiem: normy europejskie czy krajowe nie nadążają już za ciągle nowymi propozycjami rynkowymi potężnych laboratoriów przemysłowych, dysponujących zazwyczaj większymi funduszami i mozliwościami niż tradycyjne jednostki naukowe.

Toteż zamysłem niniejszego artykułu nie jest – i być nie może - wyczerpanie i całościowe podsumowanie tematu. Właściwie każdy z omówionych wyżej tematów zasługuje na głębsze rozwinięcie. Pragniemy raczej dać Czytelnikowi pogląd na temat, jak wiele się dzieje w tym zakresie i zachęcić do śledzenia nowości. Każda firma zajmująca się przetwórstwem stali ma w tej chwili do dyspozycji kilkadziesiąt różnych firmowych gatunków stali z powłokami. Nie wspomnielismy tu w ogóle o powłokach organicznych i lakierach to znów wielki i osobny temat. Jest zatem w czym wybierać, aby nasze produkty były coraz doskonalsze. Ileż tu się kryje możliwości! Jeden przykład: dość liczni wytwórcy tłumików samochodowych mogliby polepszyć jakość swych produktów, gdyby więcej uwagi poświęcali doborowi odpowiedniej blachy.

Tak więc nieustannie proponujemy: nie wahajmy się poszukiwać fachowego doradztwa. Liczba dostępnych na rynku materiałów jest tak wielka, iż coraz mniej technologów potrafi uzyskać pełną orientację w tym zakresie. Toteż na zachodzie Europy funkcjonuje mnóstwo firm zajmujących się wyłącznie doradztwem materiałowym. Polecam takie myślenie, bo nikt z nas nie jest w stanie samodzielnie nadążyć za postępem.

PS. Autor dziękuje Firmie EMW Stahl Service Center za udostepnienie niektórych danych technicznych.

Żródło: Zbigniew Wnęk, Wydawnictwo Elamed, STAL Metale & Nowe Technologie

Źródło: [er]