Konferencja PUDS i HIPH - sprzeciw wobec wyłudzeniom VATu

2013-02-28

Polska Unia Dystrybutorów stali wraz Hutniczą Izbą Przemysłowo-Handlową zorganizowały konferencję poświęconą przestępczości gospodarczej w sektorze budowlanym.

Proceder wyłudzania VAT w obrocie stalą nasila się od 2010 r. Dziś przybrał taką skalę, że zagraża istnieniu producentów i dystrybutorów wyrobów hutniczych – powiedziała Iwona Dybał, prezes Polskiej Unii Dystrybutorów Stali otwierając wczorajszą konferencję poświęconą przestępczości gospodarczej w sektorze budowlanym.
– Krajowi producenci prętów żebrowanych przestali mieć możliwość normalnego konkurowania na rynku. Wystarczy spojrzeć na statystyki. W 2011 r. trzy polskie huty wytwarzające pręty sprzedały w kraju 770 tys. ton materiału. W 2012 r. było to już tylko 300 tys. ton – wyjaśnił Romuald Talarek, prezes HIPH.
Dodał on, że w tym czasie gwałtownie wzrósł nielegalny import umożliwiający wprowadzenie na nasz rynek taniej stali. Dostawcy z innych państw UE, głównie Łotwy, deklarowali w swoich krajach wywóz towaru do Polski. W naszych statystykach jednak taki import nigdy nie został odnotowany. W rzeczywistości towar przekraczał polską granicę, ale w sposób niezgodny z prawem; przestępcy nie naliczali stosownego podatku i mogli wprowadzać do obrotu stal po cenach niższych niż rynkowe.
O tym jaka była skala tego zjawiska świadczą dostępne dane. Jeszcze w 2010 r. różnica w oficjalnych deklaracjach dotyczących eksportu prętów żebrowanych do Polski z innych państw UE, a importu towaru do naszego kraju wynosiła 200 tys. ton. Tyle stali dostawało się do naszego kraju poza oficjalnym obiegiem. W 2012 r. było to już 670 tys. ton.
– W ten sposób zagrożone zostało funkcjonowanie działających w Polsce hut – podsumował Romuald Talarek.
Tymczasem fałszywy import to nie jedyny mechanizm wykorzystywany przez przestępców. Na szeroką skalę rozwinęło się też odwrotne zjawisko, czyli fikcyjny eksport. Oszuści deklarowali sprzedaż stali do innych państw UE (głównie do Czech i na Słowację). Dzięki temu kupowali ją u krajowych dostawców z zerową stawką VAT. W rzeczywistości towar nigdy nie opuszczał Polski i był wprowadzany na tutejszy rynek po zaniżonej cenie.
W przypadku prętów żebrowanych, czyli asortymentu, dla którego zjawisko wyłudzania VAT przybrało największe rozmiary, różnica w deklaracjach eksportowych z Polski, a importowych do innych krajów UE wyniosła w 2012 r. ponad 350 tys. ton.
Jak więc pokazują statystyki w ubiegłym roku w Polsce sprzedano ok. 1 mln ton prętów żebrowanych pochodzących z nielegalnych źródeł. Oznacza to, że patologia wyłudzania VAT objęła większość krajowego rynku.
– Wartość szarej strefy szacować można na ok. 1,1 mld zł rocznie – powiedział Adam Rapacki, były wiceminister spraw wewnętrznych, a obecnie wspólnik Kancelarii Bezpieczeństwa Rapacki i Wspólnicy.
– Patologia ta przypomina raka. Jeżeli jej nie zatrzymamy zniszczy nasz przemysł – powiedział Surojit Kumar Ghosh, członek zarządu ArcelorMittal Poland.
Stanowisko to podzielają przedstawiciele administracji państwowej. Kilka dni temu wiceminister finansów Maciej Grabowski zapowiedział, że jeszcze w tym roku będzie możliwe wprowadzenie tzw. odwróconego VAT w handlu prętami żebrowanymi.
– Myślę że stanie się to nie wcześniej niż jesienią tego roku – wyjaśnił Zbigniew Liptak z Ernst & Young. Tyle czasu zajmie procedura związana z uzyskaniem zgody na wprowadzenie takiego rozwiązania przez Komisję Europejską.
– Decyzja o wprowadzeniu odwróconego VAT w handlu prętami żebrowanymi to bardzo ważny sygnał dla właścicieli hut. Inwestorzy ci uwierzyli, że państwo polskie z powagą potraktowało ich problem i jest szansa, że zostanie on rozwiązany – powiedział Romuald Talarek.
Jak jednak dodał Adam Rapacki sam odwrócony VAT nie wystarczy. – Potrzebne jest wprowadzenie stałych mechanizmów rynkowych, które odstraszą przestępców od działania w branży stalowej. Może to być np. publikacja ogólnie dostępnej listy nieuczciwych podmiotów.
Specjalnie do walki z przestępcami wyłudzającymi podatek przy okazji handlu prętami żebrowanymi powołana została specjalna grupa zadaniowa złożona z przedstawicieli aparatu skarbowego, policji oraz prokuratury. – Jesteśmy zdeterminowani, aby wygrać walkę z tą patologią – przekonywał Jacek Przypaśnik, dyrektor katowickiego Urzędu Kontroli Skarbowej, szef wspomnianej grupy zadaniowej. Dodał on, że UKS-y w całej Polsce prowadzą 235 postępowań związanych z wyłudzeniami VAT w obrocie prętami żebrowanymi. Kwota przewidywanych należności do ściągnięcia to 550 mln zł.
Działa również Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. – Prowadzimy kilkanaście śledztw na terenie kraju – poinformował Andrzej Gradowski, zastępca dyrektora departamentu postępowań karnych ABW.
– Mamy do czynienia z nieźle zorganizowanym przeciwnikiem. Dlatego sukces możemy osiągnąć tylko dzięki wspólnemu działaniu wielu środowisk. Tak właśnie się dzieje – podsumował Adam Rapacki.

Źródło: www.puds.pl