Pomoc publiczna dla stoczni w Gdańsku i Gdyni ma wynieść 835 mln zł

2008-09-05

Pomoc publiczna dla stoczni w Gdańsku i Gdyni ma wynieść 835 mln zł. Znane są już także szczegóły dotyczące podwyższenia kapitału zakładowego tych zakładów. Minimalny wkład własny inwestora ma być nie mniejszy niż 320 mln euro, w tym w Gdyni ma wynieść co najmniej 200 mln euro - powiedział w Sejmie minister skarbu Aleksander Grad.

Przy obecnym kursie euro byłoby to odpowiednio ok. 1,1 mld i 680 mln zł. O gdyński zakład zabiega ukraińska spółka ISD Polska. Zamierza połączyć go z należącą już do niej stocznią w Gdańsku.

Szczecin, którym zainteresowany jest Mostostal Chojnice, ma otrzymać ok. 400 mln zł. Pieniądze mają być wypłacone po to, aby inwestor mógł uruchomić kolejne środki na inwestycje. Dodatkowo Mostostal ma podnieść kapitał zakładowy szczecińskiego zakładu o 242 mln zł.

Na konta stoczni nie trafi jednak ani jedna złotówka, jeżeli na przyznanie pomocy nie zgodzi się Komisja Europejska. Na ostateczne plany restrukturyzacji Gdańska, Gdyni i Szczecina Bruksela czeka do 12 września. Inwestorzy zapewniają, że złożą programy w terminie. Plany zostały już wstępnie ocenione przez KE. Według ministra Grada poważnym zaniedbaniem poprzedniego ministra Wojciecha Jasińskiego było niepodjęcie rozmów z inwestorami reprezentowanymi przez holenderski Fortis Intertrust. W połowie 2007 roku deklarowali oni, że chcą kupić trzy stocznie.

Minister Grad poinformował, że resort ponowił rozmowy z Fortisem. Jednak szanse, że do 12 września zdąży on przygotować ofertę, są niewielkie. Przedstawionej przez Grada informacji sprzeciwiło się PiS. PO nie wykluczyła natomiast przygotowania wniosku do Trybunału Stanu przeciwko Wojciechowi Jasińskiemu. Z kolei SLD uważa, że oprócz byłego ministra skarbu należałoby przed nim postawić także Grada. Dziś Sejm ma głosować nad przyjęciem informacji o stoczniach przedstawionej przez ministra.

Źródło: PAP