Rynek metali nieżelaznych

2006-08-08

Kondycja branży metali niezależnych zarówno w kraju, jak i na świecie w znacznym stopniu zależy od kształtowania się cen na londyńskiej giełdzie metali. Ubiegłoroczne notowania miedzi, aluminium, cynku i ołowiu były na rekordowo wysokim poziomie. Producenci liczą zyski.

Krajowi Producenci

Krajowe firmy z tego sektora, takie jak na przykład KGHM Polska Miedź, ZGH Bolesław czy Huta Cynku Miasteczko Śląskie, pomimo wysokich cen wsadu bez problemu znajdują zbyt na swoją produkcję w kraju, a nadwyżki lokują na rynkach zagranicznych. Krajowa branża metali nieżelaznych, zarówno w części wydobywczej (ZG Trzebionka), hutniczej (ZGH Bolesław, Huta Cynku Miasteczko Śląskie, KGHM), jak i przetwórczej (Hutmen SA, WM Dziedzice, HMN Szopienice, Aluminium Konin-Impexmetal), jest wciąż atrakcyjna pod względem osiąganych marż.

Atrakcyjność polskiego rynku dostrzega również konkurencja z krajów Unii Europejskiej. Polskie firmy, które chcą wygrać z zagranicznymi, muszą decydować się na zmiany, m.in. własnościowe, organizacyjne i konsolidacyjne. Polski przemysł metali nieżelaznych jest ekonomicznie wrażliwy na wartość złotówki i jej relacje do walut obcych, a szczególnie do dolara i euro. Rosnące na świecie ceny paliw oraz energii i podatków w kraju, przy równoczesnym umacnianiu wartości złotego, powodują zmniejszenie efektywności i opłacalności produkcji.

Duże koszty produkcji

Zdaniem przedstawicieli KGHM Polska Miedź, krajowego lidera rynku metali nieżelaznych, przy dobrych wynikach finansowych i produkcyjnych wzrost kosztów produkcji nie powinien dziwić. W ubiegłym roku w KGHM koszt produkcji jednej tony miedzi wyniósł 2388 dolarów i w stosunku do roku 2004 wzrósł o 16 proc. Wynika to bowiem m.in. z faktu, że producenci wybierają złoża bardziej selektywnie. Eksploatowane są rudy o mniejszej zawartości miedzi, po to, żeby te lepsze oszczędzić na czasy dekoniunktury, bo jeżeli przy obecnych cenach nie zostanie wybrana miedź z gorszej rudy, to bezpowrotnie przepadnie.

Niemniej jednak zarząd firmy już zapowiedział działania w celu obniżki kosztów. KGHM ma świadomość, że spółka ponosi obecnie bardzo wysokie koszty i dlatego chce skoncentrować się na tym, żeby przygotować ją na czasy, kiedy ceny miedzi na rynku światowym będą niższe, aby mogła ona ten okres spokojnie przeżyć.

Obecnie cena jednej tony miedzi sięga blisko 5 tys. dolarów, a średnia z ostatnich trzech miesięcy wynosi ok. 4845 dolarów. Nic dziwnego, że wyniki KGHM w ubiegłym roku przeszły najśmielsze oczekiwania analityków. W 2005 roku zysk netto spółki wyniósł prawie 2,4 mld zł i był o blisko miliard wyższy niż w 2004 roku. W tym samym okresie spółka osiągnęła sprzedaż na poziomie 8 mld 85 tys zł.

KGHM inwestuje poza Polską

Firma planuje eksploatację rodzimych złóż na okres co najmniej 40 lat. Spółka ma opracowany szczegółowy plan produkcji górniczej z własnych złóż do 2020 roku, zaś zasoby w rejonach wydobywczych Lubin-Głogów oraz Głogów Głęboki wystarczą na blisko 40 lat. Spółka nie ustaje jednak w poszukiwaniu nowych złóż poza granicami. Herbert Wirth, dyrektor ds. nowych przedsięwzięć inwestycyjnych KGHM poinformował, że rozpatruje ona cztery inwestycje za granicą: w Peru, Chinach, na Pacyfiku i w Afryce.

Grupa Impexmetal

Gruszek w popiele nie zasypia też Grupa Impexmetal. Najważniejszym wydarzeniem dla niej w 2006 roku będzie połączenie z Grupą Boryszew. Trwają prace nad mechanizmem fuzji oraz strukturą organizacyjną połączonej grupy. Strategia spółek sektora metali nieżelaznych, które wejdą w skład połączonej grupy, oparta będzie w dużej mierze na kontynuacji działań podjętych już w roku ubiegłym i zmierzających przede wszystkim do obniżania kosztów działalności oraz zwiększania wartości aktywów spółek.

W 2005 roku przeniesiono działalność handlową Impexmetalu bezpośrednio do podmiotów produkcyjnych: handel wyrobami z miedzi został przejęty przez firmę Hutmen, wyrobami z cynku przez Silesię, a wyrobami z ołowiu przez Baterpol. Realizowane są dalsze działania mające na celu optymalizację kosztów. Będą one podejmowane również po sfinalizowaniu połączenia Boryszewa i Impexmetalu oraz po ostatecznym określeniu struktury grupy powstałej w wyniku fuzji.

Najważniejszym sektorem dla grupy pozostanie wciąż aluminium. W tym właśnie obszarze działa najważniejsza spółka grupy - Aluminium Konin-Impexmetal. W tej właśnie firmie będzie kontynuowany program inwestycyjny rozpoczęty w 2004 roku, związany z kompleksową modernizacją linii wyrobów cienkich. Jego wartość wyniesie ok. 200 mln zł, a zakończenie przewidziane jest na trzeci kwartał tego roku. Po zakończeniu inwestycji firma poprawi jakość wyrobów, obniżając jednocześnie koszty produkcji. Spodziewa się też, że sprzedaż wyrobów zwiększy się o około 30 proc.

Aluminium na topie

Nowoczesny przemysł zużywa coraz większe ilości metali nieżelaznych. Zastępują one często stal i inne surowce. Doskonałym przykładem jest przemysł samochodowy, który w ostatnich 20 latach poważnie zwiększył zapotrzebowanie na aluminium. Częstsze stosowanie tego metalu pozwoliło na zwiększenie funkcjonalności pojazdów bez zwiększenia wagi, a tym samym zużycia paliwa. Obecnie nie tylko najdroższe modele mają elementy wykonane z aluminium. Statystyczny Polak nadal jednak zużywa 3-4 razy mniej tego lekkiego metalu niż mieszkańcy wyżej rozwiniętych krajów Europy.

Obecnie bardzo szybko rośnie sprzedaż aluminium w Polsce. Jeszcze szybszy jest wzrost konsumpcji w Chinach. To właśnie on wywołał w 2005 roku podwyżki cen surowców, w tym także metali. Przewiduje się, że popyt na metale będzie dalej rósł w 2006 roku, ale może nieco wolniej niż w roku ubiegłym. Rynek powinien być bardziej zrównoważony, co wpłynie zapewne na uspokojenie wahań cen i być może w drugiej połowie bieżącego roku będziemy świadkami ich obniżenia do poziomu z pierwszej połowy 2005 roku.

Impexmetal inwestuje również w ołów. Działalność w tym sektorze prowadzi Baterpol, który zajmuje się przerobem złomu akumulatorowego oraz rafinacją ołowiu. Rok 2006 będzie dla spółki okresem dynamicznego rozwoju ze względu na uruchomienie z początkiem roku nowej instalacji do odsiarczania pasty ołowiowej i jej przetopu na ołów surowy oraz produkcji krystalicznego siarczanu sodu i utylizacji zużytego elektrolitu. Koszt tej inwestycji wyniósł 36 mln zł, a efektem będzie zdecydowany wzrost odzysku ołowiu ze zużytych akumulatorów.

Źródło: Fakty - Magazyn Gospodarczy, KGHM, Grupa Impexmetal